piątek, 27 listopada 2015

Franklin przygotowuje święta

Tytuł - Franklin przygotowuje święta
Wydawnictwo - Debit
Ilość stron - 24
Rok wydania - 2013






Nasze pierwsze spotkanie z żółwiem Franklinem. Jak było? Trudno mi powiedzieć. Rok temu gdy kupiliśmy tę książeczkę Starszy Syn miał dwa lata i Franklin nie został jego przyjacielem. Teraz gdy wyjęłam tę książeczkę to Młody kilkakrotnie się nią zainteresował. Tak sam z siebie bez żadnego sygnału z mojej strony. Może nadszedł Jego czas, dorósł do Franklina. Czas pokaże.... 

Zbliża się Boże Narodzenie. Dorośli już wpadli w wir przygotowań przedświątecznych. Dzieci też czuły zbliżające się święta. Ślimak zaczął ubierać choinkę, ale dla tak małego zwierzątka ubranie dużego drzewa to nie lada wyczyn. Na szczęście z pomocą przyszli mu koledzy i wspólnymi siłami poszło o wiele łatwiej. Choinka była piękna, a w szkole od razu zapanował świąteczny nastrój. Szkoda, że na mieście ciągle było szaro, buro i ponuro. Dzieciaki postanowiły, że będą na ulicy śpiewać kolędy i tak przekażą Mieszkańcom ducha świąt. Nawet przygotowali świąteczne piosenki i nauczyli się tekstów na pamięć. Niestety na umówione miejsce kolędowania przyszedł tylko Franklin. Reszta musiała pomagać rodzicom w przygotowaniach, zajmować się młodszym rodzeństwem. Z pomocą zjawił się tylko malutki ślimak i razem zaczęli grać. Inne zwierzątka przechodząc obok przystawały i słuchały, a po chwili przyłączały się do wspólnego kolędowania. I tak w mieści udało się przywrócić ducha świąt. Udało się im razem, Franklinowi i małemu ślimakowi. 

Kolejna świąteczna książeczka mówiąca o sile przyjaźni. Razem łatwiej, milej i weselej, a samemu czasem się nie chce. 

Jest to jedna z wielu książeczek o przygodach żółwia Franklina. Teraz gdy Młody zainteresował się Franklinem to zapewne pojawią się w naszym domu i inne. Pierwsze już obiecał pożyczyć Synowi jego przyjaciel - pasjonata żółwia Franklina.

środa, 25 listopada 2015

Elmer i zagubiony miś - David McKee oraz ulubione "misie" moich chłopaków

Tytuł - Elmer i zagubiony miś
Autor -  David McKee
Wydawnictwo - Papilon
Ilość stron - 32
Rok wydania - 2014






Dziś Światowy Dzień Pluszowego Misia, więc i u mnie będzie o misiu. Także o Elmerze. Zaraz obok Tupcia Chrupcia jest to nasz ulubiony bohater dziecięcych książek. Elmer - słoń w kratkę. Starszy Syn tak go uwielbia, że na konkurs Pluszowego Misia do przedszkola szyliśmy właśnie Elmera. Efekty można zobaczyć klikając o tutaj

Elmer usłyszał płacz małego słoniątka. Okazało się, że zgubił się jego ukochany miś i maluch nie może bez niego zasnąć. Słoń w kratkę wpadł na pomysł, że teraz pożyczy mu swojego misiaka, a rano poszuka zguby.  Tak też uczynił. Wędrował i pytał przyjaciół, czy ktoś nie widział zagubionego misia, ale nigdzie go nie było i nikt nie potrafił mu pomóc w poszukiwaniach. Aż w końcu miś słoniątka znalazł się. Elmer wspólnie z kuzynem Wilburem oddali misia i słoniątko mogło już spać spokojnie. 

Piękne są słowa, które pozwolę sobie zacytować. To one oddają największy sens opowiadania.

Nie wiedziałeś? - zdziwił się słoń w kratkę - Nie trzeba się wyróżniać, aby być wyjątkowym. Każdy miś jest wyjątkowy, zwłaszcza dla swojego właściciela. 



Dla nas Elmer jest niezastąpiony. Mamy kilka tytułów i co jakiś czas przybywa nam kolejny. Uwielbiamy Elmera, baaa my go kochamy... i kochamy też misie... 

Młody ma swojego ukochanego misia zwanego Misiosłoniem. Niestety wiele już przeszedł. Zabieramy go wszędzie, dosłownie wszędzie. Gdy tylko ruszamy się z domu Misiosłon idzie z nami. Gdy oglądamy dobranocki Misiosłoń ogląda z nami. Gdy idziemy spać Misiosłoń idzie z nami. Gdy idziemy do przedszkola (wcześniej żłobka) Misiosłoń idzie z nami.... itd... 

A oto i nasz Misiosłoń (przed SPA, choć i zabiegi pielęgnacyjno-kosmetyczne nie dają już rewelacyjnych efektów)...


Bobuś polubił innego misia. Jest nim Pan Brokuł. Ich przyjaźń póki co ogranicza się do wspólnego zasypiania i przytulania. Wszystko przed nimi, w końcu mają jeszcze czas...

Niestety nie mam na telefonie zdjęcia Pana Brokuła, ale jutro obiecuję uzupełnić, gdy tylko będę mogła zrobić mu zdjęcie....

Bałwanek - Urszula Kozłowska

Tytuł - Bałwanek
Autor -  Urszula Kozłowska
Wydawnictwo - Wilga
Ilość stron - 10
Rok wydania - 2014




Bałwanek wybrał się na spacer gdy nadbiegł strwożony jeż z prośbą o pomoc. Okazało się, że zając wpadł w dól i nie potrafi z niego wyjść. Co tu począć? Sam bałwanek nie da rady. Na szczęście są przyjaciele. Razem mogą pomóc zajączkowi i uwolnić go z pułapki. Razem łatwiej i można wszystko, bo razem mamy dużo siły.

Książeczka w zabawny sposób okazuje siłę przyjaźni. Gdy samemu nie można czegoś zrobić, warto poprosić o pomoc przyjaciół i wtedy można wszystko. Bo razem łatwiej. Prawdziwi przyjaciele są od tego by sobie nawzajem pomagać.

Książeczka bardzo ładnie ilustrowana i bardzo kolorowa. Obrazki jak żywe. Uwielbiam ją czytać Synkowi i wraz z nim oglądać kolejne strony. Jest taka pozytywna. Kartki grube kartonowe idealne dla Maluchów. My ją czytaliśmy, gdy Młody miał dwa latka i wtedy była akurat.

W serii były dostępna jeszcze książeczka o Mikołaju i bardzo żałowałam, że jej wtedy nie kupiłam.... Bardzo lubię bajeczki autorstwa Urszuli Kozłowskiej. 

sobota, 21 listopada 2015

Mikołajkowo-świaętczna ściągawka książkowa...

Nie ukrywajmy zbliża się grudzień i Mikołaj i Święta, a co za tym idzie prezenty. Ja na Mikołaja wszystkie dzieciaczki obdaruję książkami. Pomyślałam, że warto byłoby stworzyć taką listę sprawdzonych pozycji świątecznych dla małych czytelników. Więc do dzieła...

Najpierw książki z ubiegłego roku, kiedy to Młody miał skończone dwa latka, a dokładnie dwa lata i 3 miesiące.... kolejność zupełnie przypadkowa....

Boże Narodzenie Obrazki dla maluchów







Bałwanek - Urszula Kozłowka






Franklin przygotowuje święta








W tym roku zakupiłam i czekam aż do nas dotrą.. Tak szczerze to nie mogę się doczekać aż poczytamy wspólnie z Synem.

24 zabawne przedświąteczne opowieści





24 przedświąteczne opowieści z całego świata
 
 

 
 
 Święta Tupcia Chrupcia




Wesoły Ryjek i zima





 
 
Basia i Boże Narodzenie (to akurat wyłącznie na prezent)






piątek, 20 listopada 2015

Biblioteczka Małych Pacjentów

Przeglądając strony wszechobecnego Internetu natknęłam się na taką oto akcję i jestem zachwycona. Ma ona na celu zebranie książek potrzebnych do utworzenia szpitalnych bibliotek dla Małego Pacjenta. 



Pobyt w szpitalu jest dla dziecka (i nie czarujmy się, dla rodzica także, a może nawet przede wszystkim) czasem trudnym. Sama niestety byłam w szpitalu ze Starszym Synem. Był co prawda pseudopokój zabaw, ale wiadomo jak z wyposażeniem. Zabawki, książeczki stare i niestety nie zachęcały już do zabawy. Warto coś z tym zrobić. Każdy ma w domu jakąś nieczytaną już książeczkę, ale w bardzo dobrym stanie i mógłby się nią podzielić. Jeśli wyślemy jedną, dwie to uzbiera się naprawdę sporo świetnych tytułów i wiele dziecięcych buzi się uśmiechnie.

Serdecznie zachęcam do wzięcia udziału w akcji Biblioteczka Małych Pacjentów. Ja na pewno coś wyśle.

O tym do którego szpitala trafią książki zdecydujemy sami oddając głos na stronie internetowej akcji klik . Tam też znajdziemy dokładne informacje jak i kiedy wysłać zebrane książeczki. Wysyłamy na adres
Centrum Administracyjne Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych w Brzegu
Poprzeczna 3
49-304 Brzeg
Z dopiskiem „ Biblioteczka Małych Pacjentów”


I jeszcze raz strona internetowa Akcji Biblioteczka Małych Pacjentów

wtorek, 17 listopada 2015

Boże Narodzenie Obrazki dla maluchów

Tytuł - Boże Narodzenie Obrazki dla maluchów
Wydawnictwo - Olesiejuk
Ilość stron - 26
Rok wydania - 2007

Zbliża się (tak, tak wiem nadal mamy listopad) piękny czas okołoświąteczny. Nam dorosłym kojarzy on się jednoznacznie - choinka, kolędy, prezenty, Mikołaj, pierniczki, kolacja wigilijna. Zwyczaje świąteczne przekazali nam rodzice. Teraz my jako rodzice przekazujemy je naszym dzieciom. Pomóc nam w tym może ta oto książeczka.




Opowiada o przedświątecznych przygotowaniach - ubieraniu choinki, pieczeniu ciasteczek i ozdabianiu mieszkania.



Poruszona jest tematyka świętego Mikołaja i prezentów.



Jest także biblijna historia narodzin Jezusa. Znajdziemy również kolędy.

Książeczka pięknie ilustrowana. Obrazki są przyjemne, radosne i takie że aż się buzia uśmiecha. W bardzo prosty sposób opowiada o Bożym Narodzeniu oraz zwyczajach świątecznych. W ubiegłym roku (syn miał skończone dwa lata) był to hit i w okresie okołoświątecznym "czytaliśmy" ją codziennie po kilka razy. Wydaje mi się, że dużo pomogła Młodemu w zrozumieniu świąt. Przekazuje co to najważniejsze, podczas gdy my rodzice często chcemy powiedzieć zbyt wiele zamiast skupić się na najistotniejszym.



poniedziałek, 16 listopada 2015

"W podróży do krainy fantazji" - Monika Czoik

Tytuł - W podróży do krainy fantazji
Autor - Monika Czoik
Ilość stron - 9
Rok wydania - 2014

Jakiś czas temu, nie pamiętam już z jakiej okazji, Starszy Syn dostał w Żłobku książkę autorstwa cioci Moni. Dużo by pisać, ale chyba nic nie odda jej uroku i kwintesencji lepiej niż opis z tylnej okładki, który pozwolę sobie po prostu przytoczyć.

Być może... kiedyś było Ci smutno, że ktoś ma lepsze zabawki... ładniejsze ubrania... może... większy dom, a na wczasy leci samolotem... Być może tak jest... i sądzisz, że to nie jest sprawiedliwe, ale... czy wiesz o tym, że jest miejsce, w którym wszyscy spotykają się tak samo uśmiechnięci?
Jak kraina, w której Ty... tak właśnie Ty - jesteś głównym bohaterem. Nie wiedziałeś? Cóż za szkoda... Na szczęście dostałeś tę wyjątkową książeczkę, która jest biletem do Krainy Fantazji.
Nie zwlekaj! Weź niewidzialną walizkę i zapakuj: dobry nastrój, wrażliwość, kilka śmiesznych min i kostium dobroci.
Zamknij oczy i... daj się porwać wyobraźni. Już za Ciebie czeka miejsce, gdzie każdy jest szczęśliwy.
PS. Nie zapomnij biletu: książkę daj pod poduszkę i... fruń!



Książeczka tak naprawdę jest tomikiem wierszy, tak wierszy, dla dzieci. Każdy z sześciu prawi o czymś innym i w każdym ukryta jest jakaś prawda. Napisane są tak, że dzieci nawet nie wiedzą, iż mają kontakt z poezją. A ilustracje? Wprost cudowne. Śliczne, kolorowe, a przy tym takie z duszą. 

Mojemu synowi najbardziej podoba się opowieść o Smoku Smakołyku.  A dlaczego? Bo marchewki są pyszne i słodkości mogą być także zdrowe. To motto staramy się już od dawna wprowadzać w życie w Naszej rodzinie z pysznym skutkiem.



Dziękujemy cioci Moni za cudowne bajki :) i nie tylko za bajki, ale za całokształt jej osoby :)