Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tata czyta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tata czyta. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 listopada 2015

Mały Król idzie do lekarza

Tytuł -Mały Król idzie do lekarza
Autor - Jenny Wong
Ilość stron -15



Książeczkę te mój syn dostał od pani doktor pediatry podczas jednej z wizyt. Jest to "reklamówka" wypuszczona przez jedną z firm farmaceutycznych. Uważam, że naprawdę dobra i wartościowa książeczka. Niemniej jednak nie kupuję leków danej formy w większej ilości, więc motyw reklamowy i zachęcający do zakupów nie został spełniony.

Chłopiec o imieniu Mały Król idzie z mamą do lekarza na wizytę szczepienną. Już w domu mama tłumaczy chłopcy dlaczego muszą iść do pana doktora, skoro on jest całkiem zdrowy i nie potrzebuje pomocy. Oczywiście towarzyszy im miś Burczek, bo z pluszowym przyjacielem wszystko jest łatwiejsze.


Pan doktor bada Małego Króla - sprawdza czy jego płuca i serce są zdrowe - służy do tego stetoskop. Następnie bada uszy chłopca przy pomocy otoskopu. Później gardło używając szpatułki. Lekarz sprawdza też odruchy dziecka uderzając w kolano małym młoteczkiem. Mały Król jest zdrowy, więc nadszedł czas na szczepienie. Teraz chłopczyk się wystraszył, ale przytulił Burczka i okazało się, że ukłucie nie było taki straszne ani bolesne. Na koniec wizyty pan doktor podarował Małego Królowi drobny prezent - książeczkę (reklama musi być).

Książeczka w bardzo przystępny sposób pokazuję, że lekarza i szczepień nie należy się bać. Wszystkie badania są wytłumaczone dzięki czemu dziecko już wie po co są konkretne sprawdziany. Ilustracje są bardzo przyjazne i wesołe, co wprowadza przyjemny nastrój podczas czytania. W końcu wizyta u lekarza nie jest straszna.  Mój syn polubił tę książeczkę i mimo, że to książeczka reklamowa to z chęcią zdobyłabym kolejne dwa tytuły z serii o Małym Królu.

sobota, 17 października 2015

Witam Was

Witam Was Wszystkich.. 

Jestem matka dwójki chłopaków - starszy zwany Młodym ma skończone 3 latka, a młodszy zwany Bobo ma niecałe 9 miesięcy. Jestem też Żoną wspaniałego Męża, z którym dzielimy obowiązki Rodzica. Młody uwielbia książki. Codziennie, naprzemiennie z Mężem bądź okazjonalnie Babcią, czytamy Mu je obowiązkowo przed spaniem i wtedy wybiera trzy interesujące Go pozycje, a i w ciągu dnia niejednokrotnie sięgamy po książeczki. Bobuś też uwielbia książki, tylko że jeść, a na to mu nie pozwalamy ;)

Ja bardzo lubię kupować Młodemu nowe książeczki. Sprawia mi to wiele przyjemności i uważam, że są to jedne z najlepiej wydanych pieniędzy. Nasza biblioteczka jest spora. Na półce "podręcznej" są tylko te pozycje, które starszy Syn wręcz pokochał. Przechodziliśmy przez różne rodzaje książek - te kartonowe kilkustronicowe już odstawione do pudełka czekają na nowego czytelnia, te "doroślejsze" są teraz w czytaniu. Niektóre pozycje Młody pokochał od razu, inne po czasie, a są i takie, do których nie przekonał się do dziś.

I właśnie dlatego powstał ten blog... żeby pomóc mi uszeregować posiadane książeczki, a także może i po to, by pomóc innym rodzicom, dziadkom, komukolwiek w wyborze książki dla dziecka... bo naprawdę jest w czym wybierać..

Nie pozostaje nic innego jak zaprosić Was do naszego świata, w którym Rodzic (nie tylko Mama) czyta..