Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 listopada 2015

Tupcio Chrupcio Nie mogę zasnąć

Tytuł - Tupcio Chrupcio Nie mogę zasnąć
Autor - Eliza Piotrowska
Wydawnictwo - Foksal/Wilga
Ilość stron - 25
Rok wydania - 2014


Tupcio Chrupcio, już po raz "enty".

 Mała Myszka zjadła kolację, ale wcale nie chciało mu się spać. Zaczął nawet sprzątać swój pokój, ale w połowie zmienił zdanie i polubił bałagan. Założył więc piżamkę z księżycem, umył ząbki oraz buzię, wskoczył do łóżeczka i czekał na mamę, która miała poczytać mu bajkę. Mamusia wybrała najdłuższą książkę w nadziei, że udaje jej się uśpić synka. Niestety to mama okazało się bardziej senna, więc pocałowała Tupcia  i sama położyła się do łóżka. 

Chwilkę później Tupcio wraz ze swoim misiem byli już w sypialni rodziców prosząc mamę o coś do picia. Mama jak to mama, mimo zmęczenia, zrobiła synkowi pyszne gorące mleko z miodem. Tupcio wypił i wrócił do łóżka, ale ciągle nie chciało mu się spać. Poszedł więc znów do mamy.

Tupcio nie rozumiał, dlaczego trzeba spać przecież to takie marnowanie czasu. Mama wyjaśniła synkowi, że noc jest po to, żeby nabrać sił i rano wstać z nową energią do zabawy.... i nagle Tupciowi zachciało się spać i śniły mu się piękne sny. Rano wstał wyspany i zadowolony. 

Książka dedykowana wszystkim nocnym Dzieciom, które mają problemy z zasypianiem. U nas takiego kłopotu nie było, na szczęście, a Tupcia kupiliśmy z wielkiej sympatii do niego. Myślę jednak, iż w bardzo przystępny sposób wyjaśnia dzieciom dlaczego trzeba spać i jak cudownie jest się obudzić rano wyspanym, rześkim, pełnym energii.

sobota, 7 listopada 2015

....nowość i pomysł na książeczki mikołajkowo-bożonarodzeniowe....

Dziś znowu (oj często mi się to zdarza) przeszukiwałam księgarnie internetowe w poszukiwaniu ciekawych propozycji książkowych dla moich chłopców. Z racji tego, że zbliża się Mikołaj to można troszkę poszaleć i zamówić kilka pozycji więcej. 

Jakie było moje zdziwienie, gdy w jednej z sieci księgarni zobaczyłam nowego Tupcia. Premiera dopiero 18 listopada, ale już prowadzona jest sprzedaż przedpremierowa. Oczywiście, że kupię. Powiem więcej już nie mogę się doczekać, gdy książeczka będzie już nasza. Tematyka świąteczna idealnie komponuję się ze zbliżającą się atmosferą (tak tak wiem, że mamy początek listopada ;) ). Mowa o pozycji Święta Tupcia Chrupcia. Będzie cudownie.

Kolejnymi pomysłami na Mikołaja są dwie pozycje, która zawierają po 24 baki przedświąteczne na każdy dzień grudnia. Nie zdecydowałam się, którą książkę kupię. Czy "24 zabawne opowieści przedświąteczne" czy "24 opowieści przedświąteczne z różnych stron świata"? Nie wiem. Obawiam się, że nie mogąc się zdecydować kupię obie..

Macie jakieś propozycje mądrych świątecznych książek dla dzieci?

piątek, 6 listopada 2015

Mały Król idzie do lekarza

Tytuł -Mały Król idzie do lekarza
Autor - Jenny Wong
Ilość stron -15



Książeczkę te mój syn dostał od pani doktor pediatry podczas jednej z wizyt. Jest to "reklamówka" wypuszczona przez jedną z firm farmaceutycznych. Uważam, że naprawdę dobra i wartościowa książeczka. Niemniej jednak nie kupuję leków danej formy w większej ilości, więc motyw reklamowy i zachęcający do zakupów nie został spełniony.

Chłopiec o imieniu Mały Król idzie z mamą do lekarza na wizytę szczepienną. Już w domu mama tłumaczy chłopcy dlaczego muszą iść do pana doktora, skoro on jest całkiem zdrowy i nie potrzebuje pomocy. Oczywiście towarzyszy im miś Burczek, bo z pluszowym przyjacielem wszystko jest łatwiejsze.


Pan doktor bada Małego Króla - sprawdza czy jego płuca i serce są zdrowe - służy do tego stetoskop. Następnie bada uszy chłopca przy pomocy otoskopu. Później gardło używając szpatułki. Lekarz sprawdza też odruchy dziecka uderzając w kolano małym młoteczkiem. Mały Król jest zdrowy, więc nadszedł czas na szczepienie. Teraz chłopczyk się wystraszył, ale przytulił Burczka i okazało się, że ukłucie nie było taki straszne ani bolesne. Na koniec wizyty pan doktor podarował Małego Królowi drobny prezent - książeczkę (reklama musi być).

Książeczka w bardzo przystępny sposób pokazuję, że lekarza i szczepień nie należy się bać. Wszystkie badania są wytłumaczone dzięki czemu dziecko już wie po co są konkretne sprawdziany. Ilustracje są bardzo przyjazne i wesołe, co wprowadza przyjemny nastrój podczas czytania. W końcu wizyta u lekarza nie jest straszna.  Mój syn polubił tę książeczkę i mimo, że to książeczka reklamowa to z chęcią zdobyłabym kolejne dwa tytuły z serii o Małym Królu.

wtorek, 3 listopada 2015

Tupcio Chrupcio Idę do lekarza

Tytuł - Tupcio Chrupcio Idę do lekarza
Autor - Eliza Piotrowska
Wydawnictwo - Foksal/Wilga
Ilość stron - 25
Rok wydania - 2014


 Znowu Tupcio...

Tupcio zostaje na weekend sam z mamą. Tak bardzo się z tego cieszył, tym bardziej, że mama powiedział, iż będą robili to, co Tupcio wymyśli. Padło na wyjście na największy plac zabaw w okolicy. Szło się dość długo i Tupcio był już lekko zrezygnowany. Na miejscu czekali już na niego przyjaciele. Myszka chciała się popisać swoją zręcznością, gibkością przez kolegami. W mgnieniu oka i to trzymając się tylko jedną ręką wspiął się na najwyższy szczebel drabinki. Stanął nawet całkowicie bez trzymanki i... i stracił równowagę i spadł na ziemię. Leżał poturbowany na ziemii, i on i misio Tedi. 

Tupcio chciał iść do swojego lekarza, aby go wyleczył, ale była niedziela. W weekend przychodnie są zamknięte i trzeba udać się na pogotowie, co przestraszyło Myszkę. Na pogotowiu Tupcio spotkał inne dzieci i każde z nich było uśmiechnięte. Może jednak nie było tam tak źle? W gabinecie pan doktor obejrzał nogę Tupcia i założył mu gips, z którym Tupcio wyglądał jak prawdziwy bohater. 

Do domu wrócił tata i młodsza siostra, a Tupcio musiał im wszystko dokładnie opowiedzieć. W końcu tyle się wydarzyło. Tatuś prosił, żeby bardziej na siebie uważał. No i na misia Tediego, bo on także miał chorą nóżkę.

Książka oswaja dzieci z lekarzami. Pokazuje, że pan doktor to przyjazna osoba, która może pomóc dziecku. Nie trzeba się go bać.

niedziela, 1 listopada 2015

Tupcio Chrupcio NIe dam sobie dokuczać

Tytuł - Tupcio Chrupcio Nie dam sobie dokuczać
Autor - Eliza Piotrowska
Wydawnictwo - Foksal/Wilga
Ilość stron - 25
Rok wydania - 2014


I kolejny Tupcio. 

Tupcio Chrupcio wraca po wakacjach do przedszkola. Nie może się doczekać spotkania z przyjaciółmi. W przedszkolu okazuje się, że pojawili się nowi chłopcy. Była to trójka starszaków w czerwonych czapkach. Na dodatek byli bardzo niemili i nieuprzejmi względem młodszych kolegów. Podczas podwieczorku zabrali nawet Tupciowi jego ciastko. Myszka schowała się w kąt i samotności przeżywała klęskę. Okazało się, że w grupie dziewczyn też są podobne wywyższające się dziewczynki w kokardach. 

Po powrocie do domu Tupcio nie powiedział nic rodzicom i skrywał swój sekret głęboko w serduszku. 

Następnego dnia było jeszcze gorzej. Chłopcy w czerwonych czapkach zabrali Misie Tediego i wysmarowali go farbkami - biedny misio. Tupcio był bardzo upokorzony. 

W domu powiedział mamie, że on już nie chce chodzić do przedszkola i tak po nitce do kłębka mama usłyszała całą przykrą historię. 

Kolejnego dnia Tupcio poszedł do przedszkola w lepszym nastroju i już nie był ofiarą żartów starszych chłopców. Tym razem oni skupili się na najmniejszej myszce w grupie, a w jego obronie stanął nie kto inny jak nasz dzielny Tupcio. Banda w czerwonych czapkach była pod wrażeniem i nawet zaprosiła go wtedy do swojego grona. Jednak Chrupcio nie chciał wstępować do takiej paczki, bo on wolał mieć prawdziwych i wartościowych przyjaciół. 

Książka uczy dobrych relacji międzyludzkich. Pokazuje co dobre, a co złe oraz to jak zareagować na przykre zaczepki innych. Nie warto mieć byle jakich przyjaciół - warto mieć tych prawdziwych. Każde, nawet najmniejsze dziecko, jest ważne i nikt nie powinien uprzykrzać mu życia. A gdy już zdarzy się, że ktoś zachowuję się względem nas nieodpowiednio to zawsze warto o tym z kimś porozmawiać, a najlepiej porozmawiać z mamą, tatą bądź panią w przedszkolu.

niedziela, 25 października 2015

Tupcio Chrupcio Kapryśna myszka

Tytuł - Tupcio Chrupcio Kapryśna myszka
Autor - Eliza Piotrowska
Wydawnictwo - Foksal/Wilga
Ilość stron - 25
Rok wydania - 2014



Tupcio Chrupcio jest już dużą myszką i ma swoje humorki. Nie zawsze chce tego samego czego jego mama bądź tata. Tupcio kaprysi, wybrzydza i nie zawsze jest grzeczny. Lecz i ten problem jest do rozwiązania. 

Tupcio już od samego rana był w bardzo złym humorze. A tu mama wymyśla coraz to nowe rzeczy - chce iść na zakupy, prosi o założenie :okropnej" koszulki z myszką i każe posprzątać pokój. Na zakupach nie było lepiej. Mała Myszka chciała, aby Mama kupiła mu nową zabawkę lecz życzenie to nie zostało spełnione. Powodem był ogromny bałagan w pokoju i nieużywanie magicznego słowa "proszę". Namówił jednak Mamę na przejażdżkę na karuzeli, z której później nie chciał zejść. Zmienił zdanie dopiero, gdy zachciało mu się loda, którego nie dostał. Szybko przypomniał sobie jak bardzo jest obrażony na swoją mamę. 

Przed sklepem spotkał kolegów, którzy chcieli się z nim bawić. On jednak nie chciał się podzielić swoją piłką. Przekonał się, że zabawa samemu nie jest taka atrakcyjna.

Gdy mama wyszła ze sklepu Tupcio znowu wymyślał kolejne żądania i buntował się niezmiernie, gdy nie zostały one spełnione. Bo on chce..... Był taki zły na mamę, że uciekł i schował się daleko od mamy. Mamusia jednak patrzyła z ukrycia na synka. Nastał wieczór i wszystko wokół Chrupcia wydawało się jakby bardziej straszne i przerażające. Tupcio zaczął wołać rodziców, krzyczeć i płakać. Wtedy z ukrycia wyszli rodzice i przytulili synka. Wystraszył się on nie na żarty i obiecał poprawę. Zrozumiał, że nie można tylko chcieć wszystkiego zawsze i wszędzie i że trzeba być grzeczną myszką.

Książka porusza temat kapryszenia, grymaszenia i wymuszania. Któż z rodziców nie doznał tego na własnej skórze? Dziecko słuchając opowieści o Tupciu w bardzo obrazowy sposób przekonuje się, że takie niegrzeczne zachowanie nie popłaca i nie przynosi nic dobrego. Zostaje mu także pokazane, iż to nie dziecko lecz rodzice decydują i kapryszeniem nie uzyskają swoich racji. Poruszony zostaje także temat dzielenia się zabawkami oraz jedzenia słodyczy przed głównym posiłkiem.

czwartek, 22 października 2015

Tupcio Chrupcio Nie chcę jeść

Tytuł - Tupcio Chrupcio Nie chcę jeść
Autor - Eliza Piotrowska
Wydawnictwo - Foksal/Wilga
Ilość stron - 25
Rok wydania - 2014



Kolejny tom przygód myszki o imieniu Tupcio Chrupcio i kolejny problem do rozwiązania. Tym razem jest to grymaszenie przy obiedzie, chęć jedzenia jedynie słodkości i ogólne marudzenie podczas posiłków.

Jest sroga i śnieżna zima. Tupcio Chrupcio bawi się z misiem Tedim kiedy to mama woła na obiad. Specjalnie dla niego przygotowała pyszna zupkę marchewkową lecz Tupcio ani myślał jej jeść. On to mógłby zjeść ale cukierka. Mama się zdenerwowała. Kto to widział jeść słodycze zamiast obiadu? 

Mama Tupcia spytała go czy myśli o głodnych, zmarzniętych zwierzątkach, które w zimę nie mają co jeść. Mała Myszka zawstydziła się, ale nie dała tego po sobie poznać. I w tym momencie do mieszkania zapukał głodny Świerszcz. Zmarznięte zwierzątko nie miało co jeść. Mama Tupcia poczęstowała Go talerzem gorącej, przepysznej zupki. Wtedy Świerszczowi od razu zrobiło się lepiej. Zapytał nawet Tucpia czy był kiedykolwiek głodny i zmuszony był jeść suche szyszki i zmarzniętą korę drzew.  Oczywiście że nie był, ale gdy tylko o tym pomyślał od razu nabrał ochoty na obiad. Na szczęście Mamusia ugotowała więcej zupki i starczyło też dla Chrupcia. Jak to dobrze, że nie musi jeść tych szyszek i zmarzniętej kory drzew. 

Książka porusza temat grymaszenia, wybrzydzania przy jedzeniu na tyle dobitnie, że mój trzylatek już wie, iż trzeba wszystko grzecznie zjadać (a przynajmniej spróbować). Gdy zdarzy mu się dzień niejadka to pyta czy nazbieram mu szyszek i kory drzew... 

A tak na bardziej poważnie to pozycja ta jest również idealnym pretekstem do rozmowy o tym, że są także biedniejsze dzieci, których rodzice czasem nie mają pieniędzy na jedzenie. Wbrew pozorom dzieci w tym wieku nie są za małe na tego typu rozmowy. Aaaa i jeszcze temat słodyczy przed bądź zamiast obiadu też został ujęty i konsekwentnie zakaz ten przestrzegany przez mamę Tupcia. Polecam także rodzicom niejedzących dzieci.


środa, 21 października 2015

Tupcio Chupcio Mam rodzeństwo

Tytuł - Tupcio Chrupcio Mam rodzeństwo
Autor - Eliza Piotrowska
Wydawnictwo - Foksal/Wilga
Ilość stron - 25
Rok wydania - 2014



Tupcio Chrupcio Mam rodzeństwo była pierwszą książką z serii o myszce, jaką kupiliśmy. Będąc w ciąży szukałam pozycji książkowej, która wytłumaczyłaby, przygotowała Młodego na pojawienie się nowego członka rodziny... i zadanie to zostało wykonane stuprocentowo.

Mała myszka Tupcio Chrupcio chciałby mieć brata, z którym mógłby się bawić, grać w piłkę i który miałby dla niego czas. Jego koledzy mają braci i bawią się razem z nimi, przez co nie zawsze mają czas na zabawę z Tupciem. Rodzice, wiadomo, pracują, więc też nie zawsze mogą poświęcić czas synkowi. Taki brat to byłoby idealne rozwiązanie. 

Pewnego dnia mama pyta Tupcia, czy pójdzie z nią do lekarza. Zdziwiona myszka nie rozumie powodu - Czy mamusia jest chora? Faktycznie ostatnio jakby przytyła... Pan doktor tłumaczy Chrupciowi, że mama nie jest chora, wręcz przeciwnie, jest bardzo zdrowa - tylko jest w ciąży i niedługo na świecie pojawi się braciszek albo siostra.

Ruszają przygotowania do przyjęcia Maleństwa - mama własnoręcznie robi ubranka. Nawet Tupcio zdecydował się oddać dla Dziecka kilka swoich zabawek.. Tylko nie do końca nowych i sprawnych... 

Nadszedł dzień, gdy na świecie pojawia się upragnione rodzeństwo.. Ale to jest siostra, a Tupcio przecież marzył o braciszku. A a dodatek wszyscy przychodzą zobaczyć Mysię, podziwiają ją i dają jej prezenty. Chrupciowi jest smutno i zwyczajnie jest zazdrosny.

I wtedy zdarza się wypadek, a Tupcio ratuję swoją młodszą siostrę i od tego czasu już rozumie, że jest za nią odpowiedzialny. Bycie starszym bratem to poważna sprawa. Teraz już wie, że siostra nie jest wcale gorsza i jest tak samo fajna jak brat. 

Książkę polecam wszystkim Rodzicom kilkulatków oczekującym na powiększenie się Rodziny. Piękne, wesołe i radosne ilustracje zachęcają dziecko do "czytania" i zaglądania do książeczki. Dodatkowo poruszana jest ważna kwestia rodzeństwa i emocji związanych z jego pojawieniem się. Nam osobiście Tupcio pomógł i oswoił Młodego z myślą o bracie. Dzięki Chrupciowi wszystko wydało się takie jakieś łatwiejsze.



niedziela, 18 października 2015

Tupcio Chrupcio czyli seria o myszce

Na początek napisze kilka słów o serii książek o myszce-Tupcio Chrupcio. Młody je uwielbia. Wszystkie książeczki wręcz kocha. Nie wiem którą bardziej, a którą mniej. Tomów jest chyba 13-nam brakuje trzech.. z czego jednego nie mogę dostać w żadnej księgarni czy to internetowej czy takie tradycyjnej.. jest co prawda w wydaniu broszurowym ale to mnie nie interesuje. Biorąc po uwagę częstotliwość czytania Tupcia mogłaby ona nie przetrwać zbyt długo w zadawalajacym stanie. Kupuje tylko wydaje z okładka twarda bądź gąbka i te są w bardzo dobrym stanie mimo częstego czytania. Książki są bardzo ładnie ilustrowane. Postacie myszek i ich przyjaciół niezwykle sympatyczne. Bije z nich takie ciepło i harmonia. Każda książeczka to osobna historia zakończona morale i nauka dla dziecka. Po pierwszy tom siegnelismy z Mężem gdy szukaliśmy książki przygotowujące Młodego na pojawienie się Brata. Zdała swój egzamin na medal. Cena za jeden tom jest może i spora, choć to zależy gdzie dokonamy zakupu. W stacjonarnych księgarniach znanej sieci koszt jednego Tupcia to około 25zl bez zniżek,  promocji czy podobnych akcji. Jednak w księgarniach internetowych można dostać książeczkę juz za nawet 12zl, zależy od konkretnego egzemplarza, plus 4zl za dostawę do kiosku Ruchu. Naprawdę warto.
A oto i dostępne tomy
Mam rodzeństwo
Nie chcę jeść
Umiem się dzielić
- Nie dam sobie dokuczać.
Kapryśna myszka
- Dbam o zęby
- Nie mogę zasnąć
- Wizyta u dziadków
Idę do lekarza
- Przedszkolak na medal
- Urodzinowy prezent
- Żegnaj pieluszki
- Ja się nie boję

Wkrótce opis poszczególnych tomów. . Do kompletu brakuje nam trzech.. Może Mikołaj coś przyniesie ;)

sobota, 17 października 2015

Witam Was

Witam Was Wszystkich.. 

Jestem matka dwójki chłopaków - starszy zwany Młodym ma skończone 3 latka, a młodszy zwany Bobo ma niecałe 9 miesięcy. Jestem też Żoną wspaniałego Męża, z którym dzielimy obowiązki Rodzica. Młody uwielbia książki. Codziennie, naprzemiennie z Mężem bądź okazjonalnie Babcią, czytamy Mu je obowiązkowo przed spaniem i wtedy wybiera trzy interesujące Go pozycje, a i w ciągu dnia niejednokrotnie sięgamy po książeczki. Bobuś też uwielbia książki, tylko że jeść, a na to mu nie pozwalamy ;)

Ja bardzo lubię kupować Młodemu nowe książeczki. Sprawia mi to wiele przyjemności i uważam, że są to jedne z najlepiej wydanych pieniędzy. Nasza biblioteczka jest spora. Na półce "podręcznej" są tylko te pozycje, które starszy Syn wręcz pokochał. Przechodziliśmy przez różne rodzaje książek - te kartonowe kilkustronicowe już odstawione do pudełka czekają na nowego czytelnia, te "doroślejsze" są teraz w czytaniu. Niektóre pozycje Młody pokochał od razu, inne po czasie, a są i takie, do których nie przekonał się do dziś.

I właśnie dlatego powstał ten blog... żeby pomóc mi uszeregować posiadane książeczki, a także może i po to, by pomóc innym rodzicom, dziadkom, komukolwiek w wyborze książki dla dziecka... bo naprawdę jest w czym wybierać..

Nie pozostaje nic innego jak zaprosić Was do naszego świata, w którym Rodzic (nie tylko Mama) czyta..